Centrum Dobrej Terapii

Specjalistyczny ośrodek pomocy psychologicznej, psychoterapeutycznej i psychiatrycznej.

Przywiązanie a wczesne zapobieganie nieprawidłowościom rozwojowym

Przywiązanie dziecka do opiekuna jest biologicznie uwarunkowaną, ewolucyjną koniecznością. Pierwotna natura tego zjawiska, jest ugruntowana w niezaprzeczalnej potrzebie utrzymywania przez dziecko bliskości fizycznej z opiekunem, która jest gwarantem nie tylko emocjonalnego bezpieczeństwa, ale także przetrwania. System zwany przez Johna Bowlby’ego (twórca teorii przywiązania) behawioralnym systemem przywiązania, jest swego rodzaju sposobem na realizację tychże potrzeb i przejawia się poprzez trzy typy zachowań:

  1. Poszukiwanie, monitorowanie i utrzymywanie bliskości z chroniącą figurą przywiązania. Figura przywiązania, to osoba, z którą dziecko jest blisko związane (matka, ojciec lub inny opiekun). Z reguły, najwyższe miejsce w tej hierarchii przypada matce, bez względu na stopień zaangażowania w relację z nią, co można tłumaczyć doświadczeniami dziecka z okresu prenatalnego (np. preferencją głosu matki). Płacz, wołanie, przemieszczanie się w kierunku figury przywiązania i przywieranie do niej, to przykłady z repertuaru środków do zaspokojenia przez dziecko bliskości z opiekunem.
  2. Wykorzystywanie figury przywiązania w charakterze „bezpiecznej bazy” (termin autorstwa Mary Ainsworth, badaczki teorii przywiązania).

Ta bezpieczna baza, to punkt wyjścia do eksploracji otoczenia przez dziecko. Kiedy dziecko ma poczucie dostępu do opiekuna, jako bezpiecznej bazy, który w momencie potrzeby, stanowi źródło ochrony i wsparcia, czuje się na tyle bezpieczne, aby eksplorować otoczenie w celu jego poznawania. W przypadku niedostępności figury przywiązania, poznawanie świata może zostać spowolnione/zatrzymane.

  1. Uciekanie się do figury przywiązania jako „bezpiecznej przystani” w momentach zagrożenia czy niepokoju.

Człowiek, podobnie jak inne gatunki ssaków naczelnych (a przeciwnie do innych gatunków, które zeszły z drzew i przystosowały się do życia na ziemi), w momentach niebezpieczeństwa, nie szuka ochrony w konkretnym miejscu (norze czy jaskini), lecz u osoby, którą przeżywa jako silniejszą czy mądrzejszą. Ciemność, głośne dźwięki czy zapowiadana rozłąka z matką, mogą skłonić dziecko do poszukiwania bliskości, zasadniczego zachowania przywiązaniowego.

Warto dodać, że opisywana fizyczna dostępność opiekuna, nie musi współwystępować z jego emocjonalną dostępnością, stąd Bowlby uzupełnił swoją definicję o jej uwewnętrzniony wymiar, który możliwy jest dzięki emocjonalnej responsywności opiekuna względem dziecka. Oceniana przez dziecko dostępność opiekuna wydaje się tutaj kluczowa.

Wyróżniono trzy podstawowe style przywiązania: bezpieczny, unikowy (lękowy) i ambiwalentny, a każdy z nich cechuje się odrębnym, charakterystycznym schematem interakcji matka-dziecko.

Dzieci cechujące się bezpiecznym stylem przywiązania to dzieci,  które wydają się mieć we względnej równowadze bodźce, które przy towarzyszącym im poczuciu bezpieczeństwa, popychają je do poznawania świata, jak i te, które w momentach zagrożenia, każą im szukać ukojenia w bliskości z drugą osobą. W badaniach Mary Ainsworth niemowlęta, którym przypisywano taki styl przywiązania, bez względu na to, jak silnie przeżywały rozstanie z matką, po jej powrocie bardzo szybko się uspokajały i kontynuowały zabawę. Patrząc na więź, jako „produkt” wymiany pomiędzy matką i dzieckiem, można powiedzieć, ze opisywany wyżej rodzaj wigoru i elastyczności wyrasta na gruncie interakcji z matką wrażliwą, reagującą na sygnały wysyłane przez dziecko. Matka wrażliwa, to matka, która w chwilach płaczu bierze swoje dziecko na ręce, przytula z troską i czułością do momentu, kiedy dziecko tego chce i potrzebuje, cechująca się akceptacją, przedkładająca współpracę ponad kontrolę, dostępność emocjonalną ponad dystans.

Dzieci zaliczane do grupy unikowych w kontakcie prezentują pewną „nonszalancję”, która pokazuje się poprzez pozorną obojętność zarówno na wyjście matki jak i jej powrót. Ten brak emocji można pomylić ze spokojem. Mary Ainsworth wysunęła wniosek, że ta złudna beznamiętność dziecka unikowego i brak zachowań przywiązaniowych to pewna strategia, która pozwala na przystosowanie się do życia w określonym, deprymującym środowisku. Można przypuszczać, że dzieci o unikowym stylu przywiązania zrozumiały, że proszenie o wsparcie i miłość nie spotka się z pożądaną odpowiedzią, w jakimś sensie więc, poddały się. Jeśli chodzi o responsywność matek dzieci unikowych, widoczne jest jawne odrzucanie bądź karanie za próby nawiązania kontaktu, między innymi odsuwanie się od dziecka wyrażającego smutek. Awersja do bliskości fizycznej z dzieckiem i chłód w momentach nastąpienia takiego kontaktu, to zachowania po stronie matek, które mogą prowadzić do wytworzenia się reakcji obronnych po stronie dzieci, takich jak na przykład bezwładność, czy brak przywierania do ciała przytulającej osoby.

Dzieci o ambiwalentnym stylu przywiązania Mary Ainsworth podzieliła na reagujące złością i reagujące biernością. Dzieci z obu tych grup, są zbyt zaabsorbowane kontrolowaniem przestrzeni wokół swoich matek, by móc oddalić się w celu poznawania otoczenia. Siła emocji wywołanych rozstaniem z matką, może być obezwładniająca. Po ponownym połączeniu z matką, dzieci cechujące się ambiwalentnym stylem przywiązania, na przemian wysyłają sygnały pragnienia bliskości i chęci odrzucenia – od wyrywania się z objęć po furię. Dzieci bierne natomiast, wysyłają bardzo słabe prośby o ukojenie – tak, jakby rozpacz i bezradność bezgranicznie je przytłaczały, nie pozostawiając przestrzeni na uzyskanie łączności z matką. Matki ambiwalentnych dzieci cechują się pewną nieprzewidywalnością, stąd kontakt z nimi może być tylko sporadyczny. Matki te (inaczej niż matki dzieci unikowych), nie wyrażają jawnie sygnałów o emocjonalnym czy fizycznym odrzuceniu, a poprzez wysublimowane komunikaty zniechęcają do autonomii, co mogłoby tłumaczyć stłumienie w tych dzieciach chęci do  eksploracji.

Niemal 20 lat po badaniach Mary Ainsworth, jej uczennica, Mary Main, zaproponowała niezidentyfikowany wcześniej wzorzec przywiązania zdezorganizowanego, do którego można przyporządkować dzieci, które jednocześnie traktują opiekuna jako bezpieczną bazę i zagrożenie. Dziecko takie, szukając pocieszenia u rodzica, pozostaje pod wpływem sprzecznych bodźców, które jednocześnie każą szukać bliskości i unikać jej. Paradoks polega na tym, że odczuwana przez dziecko zależność od matki nie pozwala na ucieczkę. Zdezorganizowany wzorzec przywiązania rozwija się poprzez interakcje z rodzicami, których złość bądź przemoc budzą jawne przerażenie, ale także w kontakcie z rodzicami, od których dzieci wyczuwają przerażenie. Badaczka sugeruje, że ten rodzaj przywiązania może powstawać w interakcjach z opiekunami, którzy są przerażający, przerażeni bądź zdysocjowani. Dzieci o tym stylu przywiązania doświadczają „strachu bez wyjścia”.

Opisywane powyżej wzorce przywiązania mają określone, długoterminowe konsekwencje w życiu człowieka i wiążą się z pozytywnymi i negatywnymi następstwami w dzieciństwie, okresie dorastania i dorosłości.

U dzieci, z najbardziej pożądanym – bezpiecznym wzorcem przywiązania, obserwuje się wyższą samoocenę, zdrowie emocjonalne i prężność Ja, przewagę pozytywnego afektu, gotowość do podejmowania inicjatywy, wyższe kompetencje społeczne, koncentrację w trakcie zabawy. Dzieci te są traktowane w szkole z serdecznością i adekwatnie do ich wieku.

Inaczej wygląda sytuacja dzieci ze wzorcem unikowym – ich odbiór, jako dzieci aroganckich, naburmuszonych, zbuntowanych, może wiązać się z próbami kontrolowania, budzić złość. Częściej również są sprawcami przemocy.

Natomiast dzieci prezentujące ambiwalentny styl przywiązania poprzez lgnięcie i niedojrzałość w kontakcie, bywają traktowane z pobłażliwością, a także infantylizowane, częściej też stają się ofiarami przemocy.

Przywiązanie, któremu towarzyszy poczucie bezpieczeństwa, łączone jest z bardzo cenioną w dorosłym życiu elastycznością (resilience). Przywiązanie zdezorganizowane może być czynnikiem ryzyka dla rozwoju psychopatologii w dzieciństwie, okresie dorastania i dorosłości, jest często rozpoznawane u osób ze zdiagnozowanymi zaburzeniami osobowości o typie chwiejnym emocjonalnie (borderline). Styl unikowy wykazuje korelacje z zaburzeniami o charakterze obsesyjnym, narcystycznym i schizoidalnym.

Obecnie, dzięki pracy setek badaczy rozwojowych, teoria przywiązania stanowi rzetelną, trafną i dopracowaną pomoc dla specjalistów zajmujących się wsparciem i interwencją u dzieci i ich opiekunów. Odpowiedzią na potrzebę wykorzystania teorii w praktyce jest na przykład interwencja Krąg ufności (Circle of Security), której twórcami są Bert Powell, Glen Cooper, Kent Hoffman. Interwencja ta, opiera się na złożeniach, że: większość problemów behawioralnych i emocjonalnych u bardzo małych dzieci można sprowadzić do problemów z ich przywiązaniem do podstawowych opiekunów.

Opiekunów małych dzieci można nauczyć wzmacniania przywiązań, które wspomagają zdrowy rozwój dziecka i wyposażają dzieci w zdolności do tworzenia ufnych przywiązań z ich własnymi dziećmi po wejściu w okres dorosłości. Dzieci, które mają poczucie ufności w relacjach, mogą stać się bardziej wytrwałe w badaniu swego otoczenia. Twórcy Kręgu ufności opierają się na przekonaniu, iż rodzice (opiekunowie) wyrażają uniwersalne pragnienie, by zrobić co w ich mocy dla dobra swoich dzieci. Jednak ich rzeczywiste interakcje z dziećmi po części mogą opierać się na nieświadomych reprezentacjach, przekonaniach, procedurach i strategiach, przyswojonych w trakcie własnych doświadczeń w dzieciństwie. Metodologia opisywanej interwencji zakłada, że zdolność do wspierania rodziców w przekształcaniu ich problemowych wzorców interakcji możliwa jest pod wpływem refleksji nad procesami wewnętrznymi, które rządzą tymi interakcjami. Nie ma chyba cenniejszej pracy, niż ta wykonana na rzecz zdrowej relacji z własnym dzieckiem, której owoce będą karmić obie strony.

Opracowała mgr Maria Tumidajewicz, na podstawie:

  1. Wallin DJ: Przywiązanie w psychoterapii, Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego, Kraków 2011.
  2. Powell B, Cooper G, Hofffman K, Marvin B: Krąg Ufności, Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego, Kraków 2015.
  3. Kirkilionis E: Więź daje siłę, Mamania, 2011.
mgr Maria Tumidajewicz

Psycholog, kulturoznawca. Obecnie w trakcie całościowego szkolenia przygotowującego do uzyskania certyfikatu psychoterapeuty Polskiego Towarzystwa Psychiatrycznego. Ukończyła psychologię na Uniwersytecie Jagiellońskim… »

Inne artykuły:
Przeczytaj również: