Centrum Dobrej Terapii

Specjalistyczny ośrodek pomocy psychologicznej, psychoterapeutycznej i psychiatrycznej.

Autorytet z obecnością

Wychowanie bez autorytetu rodzicielskiego wiąże się z ryzykiem:

  • częstszych uzależnień,
  • przestępczości,
  • niższej samooceny,
  • trudności w nauce,
  • trudności w utrzymaniu się w grupie rówieśniczej,
  • mniejszej tolerancji na frustrację,
  • nadmiernej wybuchowości dziecka.

Autorytet z obecnością – co to znaczy?

Każdy rodzic codziennie doświadcza sytuacji, w których traci cierpliwość do swojego dziecka. Dzieci nie zawsze zachowują się tak, jakbyśmy tego chcieli, a my dorośli czujemy się w tych sytuacjach bezradni. Bezradność rodzi frustrację, a ta prowadzi do niechcianych działań. Jednak w takich chwilach warto powiedzieć sobie: Jestem rodzicem na dobre i na złe, dziecko nie jest w stanie zrobić nic, aby mnie z tej roli wytrącić. Jeśli jako rodzic nie zareagujemy na krzyk i prowokacyjne zachowania dziecka, wtedy naprawdę mamy kontrolę nad sytuacją. Jeśli zareagujemy, kontrola jest w rękach dziecka. Nie łudźmy się, że zdobędziemy kontrolę nad dzieckiem – jedyna kontrola to własna kontrola.

Jak być autorytetem wg Haima Omera?

Haim Omer jest terapeutą rodzinnym i badaczem zjawisk społecznych. Stworzył metodę NVR (Opór Bez Przemocy) w odpowiedzi na kryzys autorytetu rodzicielskiego. W swojej pracy często spotykał się z problemami agresji i autoagresji, uzależnień oraz innych zaburzeń u młodzieży, które powodowały przemoc w rodzinach. Dorośli czuli się bezradni. Swoją metodę nazywa „Nowym autorytetem”, a jej celem jest przywrócenie więzi między członkami rodziny, a przede wszystkim silnej rodzicielskiej obecności w życiu dziecka. Haim Omer mówi, że dziecko obserwując reakcje rodzica, uczy się „naciskać guziki” jego słabych punktów emocjonalnych i z czasem coraz lepiej wie, jak nim „sterować”. Rodzic zatem, jeśli chce uniknąć napastliwej i naruszającej granice odpowiedzi, sam musi mieć świadomość swoich emocji, myśli i kierować swoim działaniem, tak, aby to nie emocje nim rządziły.

„Posiedzenie“, „bierny strajk“, „jawna obecność“.

Tymi hasłami można określić zachowanie, jakie w konfliktowych sytuacjach pozwoli rodzicowi zachować autorytet. Rodzic siada naprzeciw dziecka i mówi krótko „Nie podoba mi się, że bijesz siostrę, nie jestem w stanie tego zaakceptować. Nie wyjdziemy stąd dopóki nie pojawi się rozwiązanie“. W takich sytuacjach rodzic powinien być blisko dziecka przez około godzinę. Dziecko może reagować na różne sposoby – krzykiem, wyzywaniem, waleniem pięściami, jednak rodzic powinien to przetrzymać, mówić niskim głosem. Nie wolno dać się ponieść emocjom. Ważne, aby rodzic czuł się w swoim domu dobrze i bezpiecznie. Jeśli więc boi się agresji dziecka, może wziąć kogoś spoza rodziny na świadka tej sytuacji.

Po około godzinie rodzic wychodzi z pomieszczenia mówiąc: „Teraz wyjdę i zastanowię się co zrobić“.

Pozostawienie sytuacji bez ostatecznego rozwiązania daje nam, rodzicom to, co chcielibyśmy osiągnąć – możliwość namysłu, refleksji. Skłania dziecko do myślenia nad sobą, nad tym co czuje, co myśli, jak się zachowuje.

Opóźniona reakcja rodzica, ustalenie zasad i granic: „w moim domu nie akceptuję…“, „jako matka wymagam…“ zakotwicza dziecko w poczuciu bezpieczeństwa.

Rodzic nie musi wygrać, wystarczy, że wytrzyma.

Opracowała: mgr Kinga Bujak-Brodowicz

mgr Kinga Bujak Brodowicz

Psycholog, certyfikowany psychoterapeuta Polskiego Towarzystwa Psychiatrycznego. Psychoterapią zajmuje się i szkoli w tej dziedzinie od 2004 roku. Doświadczenie kliniczne zdobywała… »

Inne artykuły:
Przeczytaj również: